Jeśli chcesz być informowany o nowych imaginach, w komentarzu napisz swój nick Twittera. Nie informujemy przez blogi !
Ada , Tyna xx < 3

czwartek, 28 czerwca 2012

Ważna informacja

   Dzieńdobry tutaj Tyna :) Mam dla Was dwie ważne informacje. Po pierwsze Ada wyjechała na 2 miesiące do USA. Tak do USA. Z internetu będzie korzystać bardzo, bardzo rzadko, więc raczej nie będzie miała czasu aby dodawać imaginy. Przez ten czas będziecie musieli znosić moje wypociny ;) Druga informacja. Ja i Ada dodałyśmy ostatnio DWA imaginy pod którymi pojawiło się... Uwaga... ZERO komentarzy. Więc następny imagin pojawi się dopiero, gdy chociaż pod jednym z tych dwóch imaginów ( Imagine Harry ♥ lub Imagine Niall ♥ cz.2 ) pojawi się 5 komentarzy :)
Pozdrawiam ♥
Tyna xxx

wtorek, 26 czerwca 2012

Imagine Harry ♥

Wstajesz o 10 rano, idziesz pod prysznic po czym ubierasz się w beżową sukienkę przed kolano i tego samego koloru buty na koturnie, włosy podkręcasz na lokówce po czym udajesz się do kuchni aby zjeść śniadanie, w domu jak zwykle nikogo nie ma , rodzice od rana do wieczora pracują a siostra już nie mieszka z wami bo jest dorosła. Otwierasz lodówkę i wyciągasz z niej mleko, z szafki wyjmujesz płatki.
Po zjedzonym śniadaniu postanawiasz iść na spacer, wkładasz brudne naczynie do zmywarki, zabierasz telefon oraz klucze po czym zamykasz dom na klucz.
Idziesz uliczkami Londynu, jesteś już daleko od domu ale nie przeszkadza Ci to ponieważ jest ładna pogoda, jak na zawołanie niebo się zachmurzyło, zaczęło błyskać a już po chwili byłaś cała mokra od deszczu. Nie wiedziałaś co zrobić ponieważ nie wzięłaś ze sobą gotówki a do domu miałaś spory kawałek. Próbowałaś jakoś iść w tym deszczu ale nie udawało Ci się to, bezradnie usiadłaś na krawężniku i schowałaś twarz w dłoniach a po policzkach spłynęły Ci łzy, przejeżdżający obok Ciebie czarny samochód wjechał w kałużę i Cię nią ochlapał. Zaczęłaś mówić sama do siebie mówić żeby ten dzień się już skończył, ten sam samochód który Cię ochlapał, zatrzymał się parę metrów od Ciebie a z niego wysiadł chłopak o burzy brązowych loków na głowie, zbliżał się do Ciebie i już po chwili wyciągną rękę w twoją stronę aby Ci pomóc, przyjmujesz pomoc a chłopak od razu zaczyna się tłumaczyć:
-Bardzo przepraszam że Cię ochlapałem, nie zauważyłem Cię..-zaczął mówić ale mu przerwałaś
-Nic się nie stało.-uśmiechnęłaś się krzywo ponieważ czułaś na policzkach pozostałości tuszu do rzęs.
-Stało i w przeprosinach zapraszam Ciebie do Siebie.-powiedział a gdy już otwierałaś usta żeby zaprzeczyć on szybko dodał- Nie przyjmuję odmowy.
Westchnęłaś i wsiadłaś do samochodu, przez całą drogę mu się przyglądałaś, kojarzyłaś go skądś ale nie mogłaś sobie przypomnieć skąd, zauważył to.
-Czemu mi się tak przyglądasz ?-spytał z  uśmiechem
-Bo skądś Cię kojarzę, ale nie mogę sobie przypomnieć skąd.-powiedziałaś zamyślona.
-Harry Styles.-odparł a Ci od razu się przypomniało jak wczoraj oglądałaś wiadomości i mówili o znanym zespole One Direction
-Aa, już kojarzę.-powiedziałaś a on się cicho zaśmiał, zatrzymaliście się przed wielką willą.
-Ty serio tu mieszkasz ?-spytałaś gdy wysiedliście z samochodu.
-No tak, a co ?
-Bo to bardziej przypomina hotel niż dom-powiedziałaś rozbawiona, szybko weszliście do domu ponieważ nadal padało, chłopak powiedział żebyś poczekała a po chwili przyszedł, dał ci jakąś bluzę i spodnie dresowe
- Łazienka jest u góry na prawo .-powiedział z uśmiechem. Podziękowałaś za ciuchy po czym skierowałaś się do łazienki, gdy zobaczyłaś się w lustrze to aż cicho pisnęłaś, włosy miałaś całe mokre i pokołtunione a twarz czarną od resztek makijażu, weszłaś pod prysznic, zmyłaś makijaż  i  ubrałaś się w podarowane ciuchy a te mokre powiesiłaś na kaloryferze, swoje szpilki położyłaś przy drzwiach łazienki po czym zeszłaś na dół. Harry siedział w salonie i oglądał jakiś film, usiadłaś obok niego i zaczęliście rozmawiać:
-Więc.. jak masz na imię ?-spytał ze śmiechem
-[T.I] .-odparłaś.
-Ładne imię.-stwierdził, chciał jeszcze coś dodać ale przeszkodziły mu w tym głośnie śmiechy a już po chwili do salonu wpadło czerech pozostałych członków zespołu, gdy Cię zobaczyli powiedzieli równocześnie `Kto to ?` i po czym wybuchli śmiechem.
-To jest [T.I] emm jak wracałem do domu to wjechałem w kałużę i tak jakoś wyszło że ją ochlapałem-powiedział zawstydzony.
-Ha ha, no niezły pomysł na podryw ale mogłeś się trochę bardziej postarać.-powiedział Zayn. Harry tylko zmroził go wzrokiem i powiedział że idziecie do jego pokoju.

Usiedliście na łóżku, włączyliście film, wtuliłaś się w Harry`ego i nawet nie zauważyłaś kiedy zasnęłaś...
________________________________________________________________________
Tak wiem że miał być dłuższy ale jest chociaż trochę i chyba jest...lepszy ? Jak wam się podoba ?
Czytasz ? skomentuj, dla mnie i Tyny to wiele znaczy :)
~ Ada xx

Imagine Niall ♥ cz.2

- Niall nie zrobie tego! - krzyknęłaś w stronę blondyna, gdy dojechaliście już na miejsce.
- Dlaczego? Zabaw się trochę-zaśmiał się.
-Nie zrobie tego, tym bardziej z tobą - burknęłaś
- A to dlaczego? - zasmucił się.
- Prawie w ogóle się nie znamy - wytłumaczyłaś
- To się poznamy! [T.I] daj spokój robiłem to wiele razy z różnymi osobami.
- To znaczy ile razy? - zapytałaś
-Dużo! [T.I] wszystko będzie ok. Jestem doświadczony.
- No nie wiem...- Zmieszałaś się.
- Daj spokój, zakładaj kask i wsiadaj na ten motor! - podał Ci czerwony kask. Sam założył swój i usiadł na motorze. Usiadłaś za nim i objęłaś go mocno rękami. Ruszyliście. Wtuliłaś się w Niall`a i zamknęłaś oczy. Wolałaś ich nie otwierać.
- Poczuj ten wiatr we włosach! - słyszałaś wesoły głos Horan`a. Tylko mocniej go przytuliłaś. Z nikim nie czułaś się jeszcze tak bezpiecznie i dobrze. Jeździliście 15 minut po polach i leśnych drogach. Dojechaliście na dużą polanę. Niall zatrzymał się, zsiadł z motoru i pomgół zciągnąć Ci kask.
- Żyjesz? - zapytał z uśmiechem, poprawiając Twoje rozczochrane włosy. W odpowedzi kiwnęłaś głową. Niall wyciągnął z dużej torby kolorowy koc i koszyk. Koc rozłożył na miękkiej trawie. Usiedliście na nim razem. Niall otworzył koszyk i od razu zapakował do buzi garść malin. Mimowolnie się zaśmiałaś. Cudownie się bawiliście! Rozmawialiście, żartowaliście, jedliście i dzięki temu lepiej się poznaliście.
- Już po 5... Może wracajmy, zaraz się zciemni - odparłaś zerkając na swój zegarek. Niall popatrzył w niebo.
- Masz racje. - podniósł się z koca po czym podał Ci rękę tym samym pomagając Ci wstać. Poczułaś na sobie pierwsze krople deszczu. Nie zdążyliście wsiąść na motor, gdy rozpętała się prawdziwa ulewa. Miałaś na sobie krótką, pudrową sukienkę i jasne baleriny, więc nie było Ci to na ręke. Niall zaczął śmiać się jak nienormalny.
- No z czego się cieszysz? - zapytałaś wystawiając język.
- Masz moją bluze - blondyn się ogarnął, zciągnął z siebie czerwoną bluzę z kapturem i podszedł do Ciebie.
- Niall będzie Ci zimno - zaprotestowałaś
- Chcesz wyglądać jak zmokła kura? - zaśmiał się.
- Już tak wyglądam - powiedziałaś pokazując mu swoje włosy. Wyglądałaś jakbyś wyszła spod prysznica.
- Masz - podał Ci bluze. Ubrałaś ją i podeszłaś do Horan`a.
- Dziękuje - popatrzyłaś mu w oczy.
- Za bluze? Daj spokój to drobiazg - uśmiechnął się.
- Nie tylko za bluze. Dziękuje za wszytsko. Nie wiem co bym zrobiła gdybyś wtedy po koncercie się nie zatrzymał. - mówiłaś z opuszczoną. Blondyn ujął Twoją twarz w swoje dłonie. Czułaś się nieswojo, bo poczułaś jak zaczyna spływać cały Twój makijarz.
- To ja Ci dziękuje, jesteś najelpszym co mnie spotkało - złożył delikatny pocałunek na Twoich ustach co w końcu przerodziło się w falę namiętnych całusów. Staliście w deszczu i okazywaliście swoją miłość.
   1098 dni z Niall`em to coś wspaniałego. Zamieszkaliście razem na stałe. Znacie się już na wylot, jest wam razem cudownie. Zaczęliście wspaniałe życie!
----------------------------------------------
Jest część 2 :) Również średnio mi się pdooba :/
Uważam, że jest bez sensu, ale okaay ; / A Wy co sądzicie ?
Czytasz- komentuj proszę  to dla nas BARDZO
ważne. Jeśli chcesz abyśmy
informowały Cię o nowych imaginach na Twitterze
po prostu podaj swojego tt w komentarzu :) Jeśli
chcesz abyśmy poleciły Twojego bloga wystarczy
zapytać :) Dla przypomnienia nasze Twittery:
Tyna - @1Dawww
Ada - @Adrianna_1994
P.S Zayn po 15 dniach wyszedł z wanny *__* Aww ♥ ;D
Pozdrawiam xxx
~ Tyna ♥

niedziela, 24 czerwca 2012

Imagine Liam ♥

Jesteś wielką fanką One Direction, rodzice kupili Ci na urodziny bilet na ich koncert. Ubierasz się w migdałowe rurki oraz tego samego koloru luźną bluzkę. Koncert jest o 20:00, z domu wychodzisz o 19:20. Na miejscu jesteś 15 minut przed rozpoczęciem koncertu,wszędzie jest pełno ludzi, jakimś cudem dostałaś się pod samą scenę. Tajemniczy głos powiedział 'Światła zgasły, One Direction nadchodzą' i już po chwili na scenę wybiegło 5 bogów. Gdy chłopcy śpiewali `More Than This` spojrzałaś na Liam`a, on też patrzyła na Ciebie ! Tak, Liam Payne patrzył Ci prosto w oczy i śpiewał:
`I'm broken
Do You Hear Me
I'm blinded
Cause You are
everything I see.
I'm dancing, alone
I'm prayin, that Your
Heart will just
turn around`
Resztę koncertu byłaś `nie przytomna` nie mogłaś uwierzyć że Liam śpiewał do Ciebie ! Akurat do Ciebie, nie do 2908247835420 innych dziewczyn tylko właśnie do CIEBIE. Po koncercie chłopcy rozdawali autografy.Podeszłaś do Harry`ego, uśmiechnął się do ciebie i podpisał się na płycie. Tak samo było z Lou, Zayn`em oraz Niall`em. W końcu nadszedł czas na niego... powoli podeszłaś do niego, on się szeroko uśmiechnął i podpisał.
Gdy wracałaś do domu, wyciągnęłaś płytę z torebki, co tam zobaczyłaś, był autograf Liam`a ale nie tylko ! Było też napisane `Do you believe in love at first sight? Because I do.` a pod tym napisał swój numer telefonu. Teraz byłaś już pewna że nie zaśniesz, czyżby Liam Payne się w Tobie zakochał ? I to od pierwszego wejrzenia ??- z taką myślą dotarłaś do domu. Wybrałaś numer liama, Beep...Beep...Beep, chciałaś już się rozłączyć gdy w słuchawce usłyszałaś:
-Hello ?

-DRYYYYYYŃŃŃN !!!!-zabrzmiał twój budzik.
To był tylko sen...
Zawiedziona zwlekłaś się z łóżka z powtarzając w myślach ` niech to będzie proroczny sen, błagam`
_______________________________________________
O MÓJ BOŻE ! Ale krótkie ! Nie bijcie błagam ! No ale przekazałam to co chciałam no to co jeszcze miałam napisać ? Następny napiszę o wiele dłuższy ! Obiecuję !
Jak się  podoba ??
~ Ada xx



sobota, 23 czerwca 2012

Imagine Niall ♥ cz.1

   Jusin Bieber jest w Twoim mieście. Poprosiłaś chłopaka aby wybrał się z Tobą na jego koncert. Nie zgodził się, więc odpuściłaś. W ostatniej chwili zdecydowałaś, że pójdziesz sama. Tak też zrobiłaś. O 18:00 wyszłaś z domu i autobusem pojechałaś na koncert. Bawiłaś się świetnie pomimo tego, że byłaś sama. Twój dobry humor minął kiedy miałaś już wracać do domu. Zobaczyłaś swojego chłopaka obściskującego się z wysoką, rudą dziewczyną. Oszukał mnie, bawił się mną - myślałaś, a po policzku spłynęły Ci pierwsze słone łzy. Nie zważając na innych pobiegłaś w przypadkowym kierunku. Byłaś cała roztrzęsiona, a Twoja twarz była mokra od łez. Wybiegłaś na ulice. Było przerażająco ciemno i pusto. Ruszyłaś przed siebie. Nigdzie nie było żywej duszy. Twój telefon się rozładował, a nigdzie nie było widać budki telefonicznej. Załamałaś się. Usiadłaś na chodniku i zalała cię fala łez. Schowałaś głowę między nogi i głośno płakałaś. Okropnie bałaś się tego pustego miejsca. Usłyszałaś silnik samochodu. Podniosłaś szybko głowę i zobaczyłaś jak przed Tobą zatrzymuje się duży, czarny samochód. Przestraszyłaś się, chciałaś uciekać, ale nie wiedziałaś, w którą stronę. Z samochodu wyszedł chłopak o blond włosach. Podał Ci ręke i pomógł wstać z chodnika.
- Wszystko ok? - zapytał pokazując zęby w uśmiechu.
- ... Nie - rozpłakałaś się.
- Chodź odwiązę Cię do domu. - objął Cię ramieniem i ruszyliście w kierunku samochodu. Wyglądał na bardzo miłego, więc nie protestowałaś. I wtedy wszystko u wyjaśniłaś. Powiedziałaś, że nie możesz wrócić do domu, ponieważ mieszkasz u chłopaka, który Cię zdradził. Blondyn patrzył na Ciebie ze współczuciem.
- Zatrzymasz się u mnie - uśmiechnął się.
-Nie, nie mogę! Nawet nie wiem jak masz na imie-zaprotestowałaś
- Jestem Niall. Niall Horan. Mam 19 lat, a tam leży mój hamburger - wskazał palcem na samochodowy schowek i wyszczerzył zęby w uśmiechu. Mimowolnie się zaśmiałaś. Przedstawiłaś się i razem z Horan`em pojechaliście do jego domu.
  Obudziłaś się się wcześnie. Byłaś ubrana w męską koszule. Było cicho, więc podniosłaś się szybko z łóżka w poszukiwaniu Niall`a. Wyszłaś z pokoju i znalazłaś go w kuchni. Zjedliście wpólnie śniadanie, lepiej się poznaliście, a później Horan zaproponował Ci małą wycieczkę...
-----------------------------------------------------------------
Jest kolejny imagin :) Średnio mi się podoba, ale oceńcie sami :)
Mam nadzieję, że Wam przypadł do gustu. Druga część powinna
pojawić się już niedługo :D Pozdrawiam ♥
~ Tyna xx

Imagine Zayn ♥

Jesteś dopiero drugi dzień w Londynie, nie znasz miasta, ale postanawiasz pójść na spacer. Ubierasz conversy, zamykasz drzwi do domu.Idziesz uliczkami Londynu z zamiarem pójścia na London Eye. Nie wiesz gdzie to jest więc zaczepiasz jakiegoś przechodnia :
-Przepraszam, nie wie pan może w którą stronę idzie się na London Eye ?-pytasz grzecznie.
-To jest na drugim końcu miasta.-mówi chłopak ze śmiechem.-Jestem Zayn.
-[T.I], miło mi,ehh no to chyba muszę odpuścić sobie to, no cóż, miło było cię poznać Zayn.-mówisz i odchodzisz. Starasz się wracać tą samą drogą co wcześniej ale nie udaje ci się to, po paru minutach gubisz się. Zawiedziona siadasz na krawężniku. Po chwili obok ciebie zatrzymuje się auto z którego wychodzi Zayn.
-Zgubiłaś się ?-pyta.
-Emm no tak jakby.-odparłaś.
-Chodź, podwiozę, Cię.
-Ale ty mnie nawet nie znasz.
-Ale ty mnie tak.-mówi z uśmiechem
-Emm, nie prawda, wiem tylko że jesteś Zayn i jesteś bardzo miły.
-A One Direction ? Mówi Ci to coś ?
-Ymm, tak ! To ten zespół, mają nawet fajne piosenki.
-No, ja jestem w tym zespole
-Taak ? Ahhh, no to ja ciebie znam,ale ty nie znasz mnie.
-Znam, masz na imię [T.I] i masz taką fajną minę jak się zdziwisz.
-Ha ha bardzo śmieszne !
-No, chodź.-podał Ci rękę  abyś wstała po czym otworzył Ci drzwi do samochodu, uśmiechnęłaś się w podziękowaniu. Dojechaliście pod twój dom, chciałaś już wychodzić ale Zayn Cię złapał za nadgarstek, popatrzyłaś na niego pytająco.
-Em, no..ten.. chciałabyś pójść jutro do kina ?-spytał niepewnie.
-Przyjedź juro o 20 -puściłaś mu oczko i szybko wysiadłaś. Poszłaś do domu, była już 21 więc postanowiłaś się wykąpać. Po wykonanych czynnościach czyli, kąpieli i przebraniu się w pidżamę weszłaś na twitter`a, zobaczyłaś że Zayn cię Followuje, wszystkie Directionerki pytały się jak Ci się to udało, ty napisałaś jedynie `Magia... ♥` wyłączyłaś komputer i położyłaś się spać, byłaś bardzo podekscytowana jutrzejszym spotkaniem.
Rano obudziłaś się bardzo wcześnie, bo o 9, wzięłaś szybki prysznic po czym ubrałaś się w czarne rurki i czerwoną bejsbolówkę.

cały dzień sprzątałaś w domu, nim się zorientowałaś była już 19:30, zaczęłaś panikować i biegać po domu jak szalona, wybrałaś szybko ciuchy: morskie rurki, białą koszulkę w serek a do tego czarną marynarkę,nie chciałaś się za bardzo stroić bo szliście tylko do kina, włosy związałaś w kucyka a rzęsy lekko musnęłaś tuszem. Gdy to zrobiłaś, akurat ktoś zapukał do drzwi. To był Zayn, ubrany w kremowe rurki z krokiem i czarną bejsbolówkę.
-Hej, już możemy iść.-powiedziałaś, zamknęłaś dom na klucz i ruszyłaś za Zayn`em. Pod kino zajechaliście około 20:20, kupiliście bilety, zajęliście swoje miejsca i film się zaczął. W pewnym momencie, oboje spojrzeliście sobie w oczy a wasze twarze zaczęły się do siebie zbliżać,już po paru sekundach tkwiliście w namiętnym pocałunku...
_________________________
Wiem że jest głupi i krótki.. ale przepraszam. :) Jak się podoba ?
CZYTASZ=SKOMENTUJ ♥
To wiele znaczy dla mnie i Tyny :D
~ Ada xx



piątek, 22 czerwca 2012

Imagine Harry ♥


   Spotykałaś się z Harry`m osiem miesięcy. Było wam razem cudownie pomimo jego sławy. Tydzień temu kiedy zespół był w Briningham postanowiłaś odwiedzić swojego chłopaka. Odnalazłaś jego pokój w hotelu, w którym się zatrzymali. Zapukałaś do drzwi. Harry otworzył je zapinając spodnie. Wtedy z pokoju hotelowego wyłoniła się naga blondynka. Czułaś się wtedy okropnie. Uciekłaś. Od tamtego momentu nie rozmawiasz z Loczkiem, nie odbierasz od niego telefonu i nie odpisujesz na jego SMS`y. Codziennie przez niego płaczesz. Tęsknisz, ale jesteś silna.
  Wstałaś wcześnie, chociaż była sobota. Ubrałaś się po czym zjadłaś śniadanie. Jak codziennie wyszłaś na spacer ze swoim psem. Przed domem znalazłaś kopertę. Otworzyłaś ją i w myślach przeczytałaś ` [T.I] to znowu ja. Kolejny raz proszę Cię o spotkanie. Wiem, że możesz nie przyjść, ale będę czekał o 18:00 na naszej plaży. Kocham Cię ♥ Twój Harry xx`. Po policzku spłynęła Ci pojedyńcza łza. Szybko ją wytarłaś, ale w końcu zalałaś się słonymi łzami. Zrezygnowałaś ze spaceru ze swoim pupilem i wróciłaś do domu. Po długich godzinach zastanawiania się, stwierdziłaś, że pójdziesz na spotkanie z Loczkiem. Około 17:40 ubrana w krótkie, jeansowe spodenki, pomarańczową, luźną bluzkę, jasne trampki i z małą, żółtą torebką przewieszoną przez ramie ruszyłaś w kierunku WASZEJ plaży. Tam pierwszy raz pocałowałaś Harry`ego. Zbliżałaś się już do plaży, z każdym krokiem czułaś większe zdenerowanie. W końcu dotarłaś na miejsce. Na piasku z czerwonych płatków róż ułożone było wielkie serce. W środku leżał różowy koc, na ktorym siedział Styles. Gdy zobaczył w oddali Twoją postać szybko do Ciebie podbiegł.
- Jednak przyszłaś - odezwał się wręczjąc Ci bukiet żółtych róż.
- Tak przyszłam. Dziękuje - powąchałaś kwiaty.
- [T.I] nawet nie wiesz jak się cieszę - delikatnie się uśmiechnął kładąc rękę na Twoim policzku.
- Ja też - delikatnie się uśmiechnęłaś i chwyciłaś go za rękę. Ruszyliście w kierunku różowego koca. Usiadłaś na nim. Plaża była pusta. Byliście tylko wy.
- Nie musiałeś tego robić - odezwałaś się.
- Musiałem - odpowiedział i otworzył koszyczek pełen truskawek. Przez długi czas mówił tylko Harry. Tłumaczył się i przepraszał, a Ty jadłaś truskawki.
- Nic już nie mów - odezwałaś się w końcu.
- Jesteś zła? - zapytał ze smutkiem
- Byłabym zła, gdybym tak cholernie Cię nie kochała - krzyknęłaś
- Kochasz mnie?
- Tak! Cholernie Cię kocham! Jeszcze nikogo tak nie kochałam! Gdybyś był mi obojętny nie przyszłabym tu! - zaczęłaś krzyczeć.
- [T.I]... - nie pozwoliłaś mu dokończyć. Namiętnie go pocałowałaś.
-Tęskniłam - wyszeptałaś. Oboje leżeliście na różowym kocu i całowaliście się.
-------------------------------------------------------------------------------
Mój drugi imagine. Szczerze? Nie podoba mi się :'(
Czytasz? Komentuj proszę, dla Ciebie to tak niewiele, a mi i Adzie sprawia to
OGROMNĄ radość (: Buziakii xxx
~ Tyna ♥